Helloł :) Co słychać, czy u was już panuje wiosenna atmosfera ? Bo u mnie tak, wystarczylo troche ciepełka i słoneczka.
Dziś krótka notka o pielęgnacji przyborów do makijażu.
Zeby naturalne włosie jak najdłużej sobie żyło trzeba o nie dbać bardzo starannie, własnie przez brudne narzędzia pojawiają sie nam wypryski na twarzy, a broń boże coś gorszego… Naturalne włosie(pędzle do produktów sypkich) najlepiej myć delikatnym szamponem do włosów lub mydlem, najwazniejesze by nałożyć je na całość włosia dokładnie umyć i spłukać, zas te do pomadek, szminek, podkładów najlepiej myć co drugi dzień preparatami odtłuszczającymi zawierającymi alkohol ze względu na fakturę produktów ( szminki lubią zastygać na pędzlach)
Specjalistyczne preparaty do mycia pędzli to np Clinique, Sephora, Kryolan. Jeśli uzywacie gabeczek do pudrów, podkładów, puszków do pudru musicie je bardzo często myć i dezynfekować no i oczywiście bardzo często zmieniać, bo tam znajduje sie największe siedlisko bakterii…
Nie zapominajmy też o zalotkach, szczoteczkach do rzęs, je też warto dezynfekować preparatami z alkoholem. Jednak samo umycie to nie wszystko, ważne żeby pędzle dobrze wyschły, wiec warto je rozłozyć na ręczniku, a przy wstępnym osuszaniu uważać żeby nie wyrwać czy nie uszkodzić włosia.