Aktualnie posiadam i testuje 4 tusze różnych marek, efekty są bardzo rózne.
Na pierwszym miejscu stawiam maskarę firmy Eveline Volumix Fiberlast, tusz jest rewelacyjny, rzęsy są wydłużone, lekko pogrubione, silikonowa szczoteczka ułatwia aplikację, używam ostatnio tylko jego i jestem bardzo zadowolona.


A efekt po aplikacji dwóch warstw

Na drugim miejscu stawiam kolagenową maskarę Love it, rossmanowski produkt, całkiem dobry, niewielka cena, gruba szczoteczka pogrubia i podkręca rzęsy, aczkolwiek przed aplikacją lepiej zebrać nadmiar ze szczoteczki…bo efekt może być odwrotny;)


Efekt po wytuszowaniu

Trzecie miejsce przypada wodoodpornej maskarze firmy Yves Rocher, rzeczywiście….woda nie da mu rady i potrzebny jest też dobry preparat do demakijażu, najlepiej tłusty, a nawet jak już sie myśli ze wszystko sie usunęło rano wstaje sie z oczami na pande:) Rzadko go używam, jedynie w ekstremalnych sytuacjach gdzie wiem że mnie nie zawiedzie.


Nie podkręca za bardzo rzęs, lekko je pogrubia, jego zaletą jest mocno czarny pigment.
Na ostatnim miejscu niestety znalazł się tusz marki Avon – Super Magnifity.
Nie przypadł mi do gustu, ponieważ jest bardzo delikatny, lekko rozdziela rzęsy i je lekko tuszuje,aczkolwiek ładnie wydłuża, idealny na lekki dzienny makijaż, ja niestety takich nie lubię:) Posiada silikonową szczoteczkę. Nie jest dostępny już w regularnej sprzedaży Avonu.


Efekt po wytuszowaniu